Zatrzymanie Rafała Ziemkiewicza na granicy Wielkiej Brytanii. Prowokacja wobec Polski łamanie praw człowieka i wolności słowa.

Zatrzymanie przez służby Wielkiej Brytania Polskiego dziennikarza nie jest przypadkowe.
Mimo, iż Anglicy wyszli z unijnego kołchozu, to państwo jak najbardziej tkwi w uścisku skrajnie lewicowym i neoliberalnym. Zatrzymanie konserwatywnego dziennikarza z Polski jest kolejnym testem na ile jeszcze można sobie pozwolić w stosunkach międzynarodowych w przypadku plucia Polsce i Polakom w twarz! Pisałem o tym wielokrotnie, iż jeżeli rząd nie zdecyduje się na ostry kurs ku niepodległości eskalacja ataków na Polskę i Polaków będzie wzrastała dynamicznie.
Moją tezę potwierdza wypowiedź polityk partii pracy z Wielkiej Brytanii. Rafał Ziemkiewicz został właśnie zwolniony i oczekuje na samolot do Polski, To potwierdza fakt iż cała sprawa była zaplanowaną prowokacją polityczną wymierzoną przeciw Polsce.
W lutym 2018 roku Ziemkiewicz miał na polecieć na Wyspy Brytyjskie z cyklem autorskich spotkań. Kilka dni przed planowaną wizytą posłanka Partii Pracy Rupa Huq zwróciła się do brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, by odmówiło wpuszczenia do kraju Ziemkiewicza. W efekcie odwołano zaplanowaną wizytę publicysty. „On nie jest tutaj mile widziany” – pisała na Twitterze Huq. Dziś, tj. w sobotę Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na londyńskim lotnisku Heathrow. Publicysta poleciał na Wyspy Brytyjskie w towarzystwie żony i córki, która miała rozpocząć naukę na Oxfordzie.

Mówiłem!!! Rafał Ziemkiewicz stał się celem zaplanowanej i przeprowadzonej przez służby Brytyjskie prowokacji wymierzonej w Polskę. Fakt, iż Anglicy opuścili Eurokołchoz nie oznacza, że wyzbyli się lewicowej neoliberalnej narracji. To co się dzieje w Europie można nazwać już śmiało lewicowym terroryzmem.

Atak na wolność słowa czy prezentowanych poglądów politycznych szczególnie konserwatywnych jest na porządku dziennym.

Polski rząd w wiadomościach TV Euro-news jest nazywany reżimem populistów i skrajnych narodowców patrz neofaszystów! Te same medialne szczekaczki pokroju TVN24 oraz Niemieckie koncerny medialne przekazują stek kłamstw i bzdur o Polsce i Polakach.
Marsz Niepodległości w Polsce przedstawiany jest jako demonstracja nazioli. Pamiętajmy skąd to się wzięło!

Niestety jako Polska nie walczymy o odzyskanie suwerenności jako państwo. Jest coraz gorzej.  Polskie państwo tkwi w strukturze przekształcanej unii Europejskiej w IV rzeszę Niemiecką. Tak zwany nowy neoliberalny i skrajnie lewacki porządek widoczny jest na każdym kroku. Nie pojmuje, dlaczego w tej konkretnej sytuacji Polski MSZ nie wezwał na dywanik Brytyjskiego ambasadora! Nie pojmuje z jakich powodów na siłę chcemy nadstawiać kark, aby Polska była upokarzana przez byle kacyka lewackiego, któremu się wydaje, że ma władzę, aby łamać międzynarodowe prawo!

To samo dotyczy kwestii relacji z unią Europejską.
Słynna sprawa Kopalni Turów również jest prowokacją.
Czeskie matactwa i bezpodstawne ex-terytorialne żądania, by zamknąć kopalnie w Polsce, są jedynie kolejnym pretekstem.

Polska albo zdecyduje się na bycie suwerennym państwem albo zniknie z mapy świata na dziesiątki, a może i setki lat. Ta bolesna prawda powinna dotrzeć wreszcie do umysłów milionów Polaków, którzy jak na razie nie bardzo przejawiają zainteresowanie wolością własnej Ojczyzny.

Rafał Ziemkiewicz
„- Zostałem zatrzymany za poglądy, które ponoć nie licują z wartościami uznawanymi w Wielkiej Brytanii – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Rafał Ziemkiewicz. Kiedy dopytywał, jakie to są poglądy usłyszał od funkcjonariusza, który prowadził czynności służbowe w jego sprawie, że ten „nie wie, nie zna, ale na pewno są niewłaściwe”.

„Trafiłem do aresztu, w którym byli także inni mężczyźni. Z większością z nich nie dało się porozmawiać w żadnym europejskim języku. Byli z Afryki, jakichś krajów daleko i blisko-wschodnich. Był wśród nich obywatel Korei Południowej, z nim akurat mogłem się dogadać po angielsku. On został zatrzymany za to, że – zdaniem służb brytyjskich – miał przy sobie za dużo gotówki. To za dużo oznaczało dwa tysiące dolarów, a więc kwotę, którą bardziej zamożni ludzie przepuszczają w jeden wieczór”

– zażartował Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z PAP.

 


Środowisko dziennikarskie reaguje na zatrzymanie Ziemkiewicza. Jest apel do władz państwowych

„Zatrzymanie redaktora Rafała Ziemkiewicza i niewpuszczenie go do wjazdu na teren Wielkiej Brytanii to skandaliczne i niedopuszczalne naruszenie zasady wolności słowa fundamentalnej dla każdego demokratycznego państwa” – czytamy w stanowisku Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Zaapelowano do polskich służb dyplomatycznych o jak najszybsze i jak najbardziej wnikliwe zbadanie tej sprawy.

Wczoraj dziennikarz i publicysta został zatrzymany na lotnisku Heathrow w Londynie, gdy wraz z żoną odwoził córkę na studia na uniwersytecie. Jak przekazała nam żona dziennikarza, został on poddany m.in. rewizji osobistej, a następnie aresztowany bez podania powodu i pozbawiony rzeczy osobistych, dokumentów i leków. Po kilku godzinach został wypuszczony na wolność z nakazem bezzwłocznego powrotu do Polski.

Jak wynika z pisma brytyjskich służb granicznych, do którego dotarł portal niezalezna.pl, Ziemkiewicz nie dostał zgody na wjazd na terytorium Wielkiej Brytanii, a powodem mają być… poglądy dziennikarza.

Sprawa wywołała wśród opinii publicznej spore oburzenie. Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wydało oświadczenie, w którym zaprotestowało „przeciwko bezpodstawnemu i skandalicznemu zatrzymaniu” Rafała Ziemkiewicza. 

CMWP zaapelowała do władz państwowych o „jak najszybsze i szczegółowe wyjaśnienie wszelkich okoliczności tej sprawy”.

„Zatrzymanie redaktora Rafała Ziemkiewicza i niewpuszczenie go do wjazdu na teren Wielkiej Brytanii to skandaliczne i niedopuszczalne naruszenie zasady wolności słowa fundamentalnej dla każdego demokratycznego państwa. Zgodnie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, że Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice. Natomiast w myśl artykułu 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: Każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru. Ponadto zgodnie z artykułem 5 Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania i rozpowszechniania swoich poglądów w słowie, piśmie i obrazie oraz do pozyskiwania bez przeszkód informacji z powszechnie dostępnych źródeł. Zapewnia się wolność prasy oraz wolność informacji za pośrednictwem radia, telewizji i filmu. Nie stosuje się cenzury (punkt 1), oraz zapewnia się wolność sztuki i nauki, badań naukowych i nauczania. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), wolność słowa dotyczy nie tylko prawa do informacji lub opinii nieobraźliwych lub neutralnych, ale nawet tych, które są obraźliwe, szokujące lub niepokojące (sprawa Prager i Oberschlick przeciwko Austrii, skarga nr 11662/85)”

– napisano w stanowisku CMWP SDP.

Źródło Niezależna.pl

Podziel się komentarzem
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz