Podsumowanie najważniejszych wydarzeń minionego tygodnia TVP INFO

Miniony tydzień przyniósł nam informacje o pierwszych przypadkach koronawirusa. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział specjalny Fundusz Medyczny, w kwocie prawie 3 mld złotych na walkę z wirusem, leczenie dzieci i chorych na raka oraz choroby rzadkie. Tymczasem minister zdrowia profesor Łukasz Szumowski sprawnie i spokojnie prowadzi walkę z rozprzestrzenieniem się choroby i dezinformacją.

Kidawa-Błońska o insynuacjach ws. koronawirusa: Ja tylko pytałam

W piątek Małgorzata Kidawa-Błońska insynuowała, że rząd ukrywa pacjentów zakażonych koronawirusem. Krzysztof Bosak w Sejmie zwrócił jej dziś uwagę,…

zobacz więcej

Poniedziałek. Specustawa w Sejmie

W poniedziałek odbyło się specjalne posiedzenie Sejmu zwołane na prośbę prezydenta Andrzeja Dudy. Podczas posiedzenia rząd przedstawił informacje dotyczące koronawirusa oraz projekt specustawy wspomagającej państwo w walce ze zbliżającą się do naszych granic chorobą. Premier Mateusz Morawiecki jako kluczowe zagrożenie wskazał „epidemię dezinformacji”: – Nie ma szczepionki na fake newsy, ale jest pewien test. Jest to test odpowiedzialności, zgody, wspólnej zgodnej walki z dezinformacją, fake newsami, trollami internetowymi, które wzbudzają społeczny niepokój – mówił Morawiecki.

Niestety dyskusja w Sejmie była burzliwa, pełna dziwnych i nieodpowiedzialnych wypowiedzi polityków opozycji. Małgorzata Kidawa-Błońska, która jeszcze w piątek straszyła Polaków wzywając premiera do ujawnienia prawdy o obecności koronawirusa w Polsce, poszła dalej, opowiadając nieprawdziwą historię pasażerki z Okęcia. „Po dzisiejszym wyjściu z tej sali, ja nie wiem co mam dalej powiedzieć pacjentom, jak mają się zachowywać w sytuacji, kiedy czują, że mogli mieć kontakt z osoba zarażoną” – stwierdziła wicemarszałek Sejmu. Nie wiadomo kogo leczy kandydatka PO na prezydenta, ale pozostaje mieć nadzieję, że grupa jej pacjentów nie jest liczna.

Wtorek. Kukiz zakłada partię

– Specustawa ws. koronawirusa daje realne narzędzia, by skutecznie przygotowywać kraj i administrację na zbliżanie się choroby oraz walkę z nią – mówił szef KPRM Michał Dworczyk na wspólnej konferencji z ministrem zdrowia prof. Łukaszem Szumowskim.

Lider antypartyjnego ruchu zapowiada założenie partii

Nigdy nie zapisałem się i nie należałem do PSL, jestem teraz na etapie tworzenia swojej partii; będzie się ona nazywała „K’15” – powiedział we…

zobacz więcej

Tymczasem zwolennicy Pawła Kukiza przeżyli w poniedziałek kolejny wstrząs. Nie, muzyk nie stwierdził, że wycofuje z polityki. – Nigdy nie zapisałem się i nie należałem do PSL, jestem teraz na etapie tworzenia swojej partii; będzie się ona nazywała „K’15” – powiedział we wtorek lider ruchu Kukiz ’15 Paweł Kukiz. Pomysł spóźniony o pięć lat, kiedy na Pawła Kukiza – kandydata na prezydenta zagłosowało wtedy ponad 3 miliony wyborców.

Wstrząs mogli przeżyć również wyborcy kandydatki Platformy Obywatelskiej, która kolejny raz zmieniła zdanie w kluczowych dla Polaków tematach. Kidawa-Błońska powiedziała portalowi gazeta.pl, że podniesienie wieku emerytalnego przez rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza to była „dobra i mądra decyzja”. I stwierdziła, że „wszędzie ludzie pracują dłużej”. Tego dnia Kidawa-Błońska zmieniła również zdanie w sprawie imigrantów, których chciała przyjmować PO. Jeszcze niedawno zapewniała, że jeśli będzie rządziła, rozlokuje w Polsce 7 tys. przybyszów. – Nasze granice nie są zabezpieczone, to jest niebezpieczne; jestem za tym, żeby to zatrzymać – zapewniała wicemarszałek pytana o kolejną falę migrantów.

Emocje wokół Telewizji Polskiej podgrzewane przez polityków opozycji rosną. I materializuje się, po raz kolejny, agresja wobec dziennikarzy i pracowników TVP. Przed gmachem głównym telewizji publicznej przy ul. J.P. Woronicza pojawił się mężczyzna z koktajlem Mołotowa. Interweniowała policja. Z relacji świadków wynika, że chciał nim rzucić w gmach TVP. Służby informują również o kanistrze – najprawdopodobniej także z łatwopalną cieczą. Redaktor Krzysztof Ziemiec kilka dni później skomentował to na antenie telewizji wPolsce.pl: – Dziś to koktajl Mołotowa, a jutro może przyjść ktoś z siekierą.

„Dziś nie gorączkuje. Pokasłuje, ale czuje się bardzo dobrze”

Przebieg zachorowania pacjenta zarażonego koronawirusem jest łagodny. Trafił do szpitala z wysoką gorączką i kaszlem, ale dziś nie gorączkuje;…

zobacz więcej

Środa. Pacjent „zero”

I niestety stało się. W Polsce zidentyfikowano pierwszy przypadek osoby zakażonej koronawirusem. Poinformował o tym minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas specjalnej konferencji prasowej. Szumowski podkreślił, że wszystkie procedury w tym przypadku zadziałały tak, jak powinny zadziałać. Dodał, że pacjent zgłosił się do lekarza i telefonicznie otrzymał informację, żeby się skontaktować ze służbami sanitarnymi. Tego samego dnia z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego w Pradze odbywa się nadzwyczajne spotkanie Grupy Wyszehradzkiej. Premierzy Polski, Czech, Węgier i Słowacji omawiają między innymi sytuację związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Europie. Prezydent Andrzej Duda w Końskich złożył podpis pod tzw. Ustawą Kolej Plus. W uroczystości podpisania nowelizacji ustawy wziął także udział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Nowe przepisy mają pomagać w likwidacji wykluczenia komunikacyjnego wielu miast – mówił prezydent. W pierwszym etapie rozwoju projektu połączenia kolejowe mają zostać przywrócone do 20 miejscowości, m.in. do Końskich, Jastrzębia-Zdroju, Sokołowa Podlaskiego czy Włodawy. Wartość programu Kolej Plus do roku 2028 wyniesie 6,5 mld zł.

Tymczasem opozycji nie spodobał się sposób i skromne miejsce, gdzie prezydent podpisał ustawę kolejową. Uroczystość odbyła się zaniedbanym peronie stacji kolejowej w Końskich w woj. świętokrzyskim. „Uczeń w oślej ławce”, „znieważenie Głowy Państwa”, „kompromitacja” – pisali politycy KO, za czasów rządów których zlikwidowano wiele połączeń kolejowych, odcinając od kolei wiele miast, między innymi Końskie.

Mąż Kidawy-Błońskiej o żonie: Wystąpienia publiczne to jej żywioł

Ja nie sądzę, żeby żona obawiała się wystąpień publicznych. Wydaje mi się, że wystąpienia publiczne to jest w jakimś sensie jej żywioł – powiedział…

zobacz więcej

Agresja i samozadowolenie przebija z wielu wypowiedzi polityków PO i osób wspierających Małgorzatę Kidawę-Błońską w walce o prezydenturę. Policy PO twierdzili, że na spotkanie z prezydentem w Końskich nie było mieszkańców. Zaś mąż kandydatki, reżyser Jan Kidawa-Błoński stwierdził, że „wystąpienia publiczne to jej żywioł”. To taka sama prawda jak, to, że w Polsce wszystko drożeje a prezydent ma wpływ na ceny. Tezy takie głosiła Małgorzata Kidawa-Błońska oskarżając prezydenta Andrzeja Dudę o bezczynność. Czy Kidawa-Błońska proponuje Polakom powrót do regulacji cen jak za komuny? Wtedy rzeczywiście będzie mogła zarządzić ile kosztuje pietruszka. Wątpię jednak, by Polacy oczekiwali takiej zmiany…

Czwartek. Małżeństwo to mężczyzna i kobieta

Prezydent Andrzej Duda odwiedził Chełmno. – Kiedy jestem na spotkaniach – tak jak z Państwem – to zawsze mówię: Chciałbym, żeby w czasie, kiedy ja sprawuję urząd prezydenta, ludzie poczuli, że żyje im się lepiej. Żeby – kiedy będę kończył moją prezydencką służbę, polska rodzina mogła do mnie powiedzieć: Żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał – mówił ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Chełmna. Prezydent udzielił również wywiadu w Telewizji Trwam i Radiu Maryja. Prezydent zapowiedział, że będzie proponował, aby zlikwidowano VAT od biletów kolejowych po to, żeby obniżyć ceny biletów dla ludzi, którzy dojeżdżają do pracy. Podkreślił również, że w kwestii definicji małżeństwa jego stanowisko jest jednoznaczne. – Małżeństwo to związek jednej kobiety i jednego mężczyzny. Tak jest zapisane w naszej konstytucji i taką właśnie rodzinę powinno wspierać polskie państwo – mówił Andrzej Duda w Radiu Maryja.

Prezes TVP oddał się do dyspozycji prezydenta

„W imię dobra Telewizji Polskiej oddaję się do dyspozycji prezydenta” – napisał prezes TVP Jacek Kurski w liście do prezydenta Andrzeja Dudy….

zobacz więcej

Piątek. Media publiczne z rekompensatą

Juliusz Braun z PO, były prezes TVP, ale także jeden z członków obecnej Rady Mediów Narodowych, udzielił wywiadu DGP. I zapowiedział, że jeśli „władza PiS się skończy” Telewizję Polską trzeba będzie „zburzyć i założyć od nowa od strony prawnej, finansowej i formalnej”. W piątek głos zabrał także obecny prezes TVP – Jacek Kurski: – Są takie chwile, kiedy trzeba się wznieść ponad własne interesy. I kiedy doszły do mnie słuchy, nigdy nie słyszałem ich wprost, że jest jakaś przeszkoda u pana prezydenta, jakaś zwłoka, wahanie w złożeniu podpisu pod ustawą dającą mediom publicznym 1,95 mld zł tzw. rekompensaty abonamentowej, to zrobię wszystko, żeby moja osoba nie była żadną przeszkodą dla finansowania mediów publicznych. Bo w tym kontekście pojawiło się moje nazwisko, jako prezesa Telewizji Polskiej – oświadczył Jacek Kurski. Dalej wypadki potoczyły się w tempie ekspresowym. W trybie korespodencyjnym Rada Mediów Narodowych podjęła głosowanie za odwołaniem prezesa Jacka Kurskiego. O 22.30 prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki wystąpili na konferencji w sprawie rekompensaty za utratę wpływów z abonamentu dla mediów publicznych. – Biorąc pod uwagę potrzebę funkcjonowania mediów publicznych jako powszechnie dostępnych i jako niezwykle ważnych dla obywateli w wielu obszarach, zdecydowałem, że podpiszę nowelę ustawy o radiofonii i telewizji i ustawy abonamentowej – oświadczył w piątek prezydent Andrzej Duda.

Sobota. Fundusz Medyczny

A dzień później, w Nysie prezydent Andrzej Duda podpisał specustawę o koronawirusie, którą wcześniej, bez poprawek przyjął Senat. Prezydent zapowiedział też utworzenie specjalnego Funduszu Medycznego w kwocie 2,75 mld złotych. Jak mówił prezydent, w tym roku ta kwota zabezpieczałaby jeszcze dodatkowo na wypadek wybuchu epidemii koronawirusa. – A generalnie byłaby przeznaczona na ochronę zdrowia dzieci, na leczenie trudnych przypadków, na onkologię, po to, żeby wzmocnić ochronę zdrowia w Polsce – dodał prezydent.

Biedroń chce aborcji na życzenie. Zakaz nazywa „nieludzkim”

Kandydat na prezydenta Robert Biedroń wraz z posłankami Lewicy zaprezentował w sobotę w Warszawie projekt liberalizujący przepisy dotyczące…

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda chce ratować dzieci, zaś kandydat lewicy na prezydenta propaguje ich zabijanie. Robert Biedroń wraz z posłankami Lewicy zaprezentował w sobotę w Warszawie projekt liberalizujący przepisy dotyczące przerywania ciąży do 12 tygodnia. To ma być prezent dla kobiet od Biedronia na dzień kobiet, dla wielu z nich raczej oburzający…

Do zmiennego zdania i problemów z przemawianiem Małgorzacie Kidawie-Błońskiej doszedł nowy problem: z pamięcią. Na spotkaniu w Kutnie powiedziała, że głosowała za przyjęciem programu Rodzina 500 Plus. A tak naprawdę wstrzymała się od głosu. Można mieć jak widać nie tylko elastyczne poglądy, ale i elastyczną przeszłość…

Niedziela. Dzień Kobiet

W święto kobiet prezydent Andrzej Duda złożył paniom życzenia: „Dziękuję za niezastąpione dobro, którego przysparzają kobiety polskim rodzinom, społecznościom lokalnym, organizacjom społecznym, przedsiębiorstwom, instytucjom publicznym oraz całej naszej obywatelskiej wspólnocie. Gratuluję wspaniałych osiągnięć, które rozsławiają Polki jako kobiety dynamiczne, twórcze i ambitne, gotowe sprostać każdemu wyzwaniu”. Prezydent Duda rozdał tego dnia kwiaty paniom spacerującym po Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. A wcześniej podczas specjalnej konferencji prasowej prezydent przekazał więcej szczegółów o nowych środkach na opiekę zdrowotną: – Dzięki Funduszowi Medycznemu wzrost środków na ochronę zdrowia będzie nie tylko wielki, a wręcz ogromny. W 2015 r. ogólne wydatki na ten cel wynosiły 77 mld zł, w tym roku łącznie z Funduszem będzie to niemal 107 mld zł – mówił prezydent Duda. – Fundusz w wysokości 2 mld 750 mln zł będzie przeznaczony na trzy filary: pierwszy dotyczy leczenia onkologicznego i chorób rzadkich dzieci i dorosłych, drugi inwestycyjny i trzeci profilaktyczny – dodał obecny na konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski. Fundusz Medyczny to znakomita wiadomość dla wszystkich chorych na rzadkie choroby, potrzebujących zabiegów, które wykonują tylko zagraniczne szpitale, leków, które nie są refundowane.

Adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Żona lidera PSL: Potrzeba małych kroków

Teraz, kiedy to 500 Plus wydajemy na życie rodzinne ciężko stwierdzić, czy ten program tak relatywnie pomaga – oceniła Paulina Kosiniak-Kamysz,…

zobacz więcej

W Dzień Kobiet coraz więcej pytań mogą mieć wyborcy PSL kogo tak naprawdę wybierają, czy męża czy żonę. Oto bowiem coraz bardziej „rozpycha się” w polityce obecna żona Władysława Kosiniaka-Kamysza, która zdaje się być o wiele bardziej wyrazista od swojego „Tygrysa”. Doszło już do tego, że zamiast męża chodzi na wywiady do Radia Zet. Inna sprawa, że to co mówi, nijak nie pasuje do partii „chadeckiej” i „konserwatywnej” jaką chciałby być PSL. Pytana o kwestię zalegalizowania prawa do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe odparła, że „najpierw należy skupić się na uregulowaniach ws. związków partnerskich i nie wrzucać wszystkich tematów do debaty publicznej, bo ludzie się w tym pogubią”. – Ja myślę, że małymi krokami trzeba doprowadzić w ogóle do takiej szeroko pojętej debaty publicznej, zwłaszcza w tych kwestiach najbardziej spornych światopoglądowo – stwierdziła Paulina Kosiniak-Kamysz. I teraz wyborcy PSL mogą się zastanawiać, czy wybierają „konserwatywnego” Władysława „Tygrysa” Kosiniaka-Kamysza, czy lewicową Paulinę Kosiniak-Kamysz. W końcu podobno, to szyja kręci głową. W dodatku, gdyby Kosiniak-Kamysz został prezydentem, to jego małżonka chciałaby dla siebie pensji… Żeby tanio nam to nie wyszło, to ma żona Kosiniaka-Kamysza wizję referendum w sprawie uposażenia dla pierwszej damy. Warto przypomnieć, że koszt referendum to około 60-80 mln złotych. Jakby Polacy w nim nie zdecydowali, taka żona prezydenta drogo by nas kosztowała.


Realizujecie scenariusz, który cały czas realizowała Platforma Obywatelska, jak była u władzy. Jak powstaje CPK, co mówił Rafał Trzaskowski – „Ale po co nam port? Mamy w Berlinie”. Po co nam w zasadzie TVP, skoro mamy ZDF? Takie jest myślenie PO – mówił w programie „Woronicza 17” w TVP Info Jan Kanthak, poseł Solidarnej Polski.

Prezydent: Podpiszę nowelizację ws. rekompensaty dla mediów publicznych

– Biorąc pod uwagę potrzebę funkcjonowania mediów publicznych jako powszechnie dostępnych i jako niezwykle ważnych dla obywateli w wielu obszarach,…

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda poinformował w piątek o podpisaniu noweli ustawy przyznającej TVP i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł tytułem utraconych wpływów z abonamentu. Opozycja, w tym PO, apelowała o weto do nowelizacji i przekazanie tych niemal 2 mld zł na potrzeby ochrony zdrowia, w tym na wsparcie leczenia onkologicznego.

Podpisanie ustawy przez prezydenta skomentował w TVP Info poseł Jan Kanthak. Jak mówił polityk Solidarnej Polski, „najgorszym z tego wszystkiego jest próba wykorzystania tragedii nieszczęścia ludzkiego, jakim są choroby onkologiczne, do takiej codziennej ordynarnej walki politycznej”.

Pytany o to, czy była prawna możliwość przekazania pieniędzy na raka wskazał, że „nie było takiej możliwości”. – To były papiery wartościowe. Nie ma takich przesunięć budżetowych, bo to nie było w ramach kategorii budżetu, to była kwestia papierów wartościowych dla mediów publicznych”.

Zwracając się do polityków PO stwierdził, że teraz realizują oni „scenariusz, który cały czas PO realizowała, jak była u władzy”. – Jak powstaje Centralny Port Komunikacyjny, co mówi Rafał Trzaksowski? „Ale po co nam port? Mamy w Berlinie”. Po co nam w zasadzie TVP, skoro mamy ZDF (program niemieckiej telewizji publicznej – przyp. red.) – ironizował.

Jak mówił poseł Solidarnej Polski, zwracając się do przedstawicieli opozycji, „wy protestujecie z jednego powodu – dzięki Jackowi Kurskiemu został przełamany monopol informacyjny, na którym wy mieliście łapę”. – Chcieliście mieć wyłączność na informacje, że PO jest wielka, a PiS jest zły – wskazał.


źródło:

Podziel się komentarzem
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz