Unijna oligarchia stawia warunki premierowi! Pieniądze za wycofanie wniosku do Polskiego TK!

Częstotliwość nowych ataków na Polskie państwo nasila się z każdym nowym miesiącem i tygodniem.
Ta sytuacja trwa od 2015, kiedy to platforma obywatelska po 8 latach rządów straciła władzę w Polsce.
Parlament Europejski po raz kolejny przyjął dziś kłamliwą i anty-Polską rezolucje wspieraną przez totalną opozycję w Polsce.
Lewicowi Eurokraci domagają się między innymi uznania Polskiego trybunału konstytucyjnego za nielegalny organ w Polskim prawie.
Stawiane są żądania wobec premiera Polskiego rządu aby ten uznał nadrzędność władzy unii Europejskiej nad Polskim prawodawstwem.
PE Domaga się zmiany w radzie telewizji i radiofonii. Domaga się zmian w Polskim szkolnictwie.

Szerzej o tym wszystkim co dziś się działo mówi Patryk Jaki.

Nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni unijne gremia lewackie traktują premiera Polskiego rządu jak przysłowiowego „Jasia do klepania po D”, którego przymuszono do gry w tak zwanego „Dupniaka” Co jakiś czas ktoś z Brukseli stawia kolejne żądania i warunki Polsce i premierowi pytając, a te raz co powiesz Panie Morawiecki, z której strony dostałeś? Kto cię uderzył i co na to powiesz? Niewątpliwie jest to upokarzająca i poniżająca sytuacja dla Polski i urzędu premiera suwerennego państwa. To wszystko jest tym bardziej ponure i frustrujące, iż brakuje ze strony premiera Morawieckiego stanowczego i jednoznacznego stanowiska w obronie Polskich suwerennych praw narodu i państwa.
Ciągłe ustępstwa wobec lewackich elit Berlina i Brukseli rozzuchwalają coraz to nowych harcowników, bezczelnie plujących Polsce i Polakom w twarz. Brak jest stanowczego i ostrego stanowiska oraz kroków prawnych, jakie wolne i niepodległe państwo w obliczu ataku na suwerenne prawa powinno dawno już wszcząć.

Jedynie grono Polskich parlamentarzystów z Solidarnej Polski i Prawa i Sprawiedliwości pod przewodnictwem premier Beaty Szydło walczą o godność Polskiego państwa i narodu. Niestety wobec ogromnej przewagi postkomunistów i neoliberałów Polska w ten sposób bez wsparcia rządu w Warszawie nie jest w stanie bronić własnych interesów.
Przykładem niedawna sytuacja gdzie premier Morawiecki obiecał na żądanie TSUE likwidacje izby dyscyplinarnej w SN.
Takie działania jedynie rozzuchwalają lewicową dzicz z PE, która działa i będzie działać na rzecz obalenia legalnej władzy w Polsce.
Doprawdy nie wiem dlaczego w tej kuriozalnej sytuacji zagrożenia bytu Polskiej państwowości brak jest jakiejkolwiek reakcji służb bezpieczeństwa państwa. Dlaczego prezydent Andrzej Duda jako głowa sił zbrojnych i Polski prezydent milczy na tle tego co dzieje się wokół Polski. Przykro patrzeć jak Polskie państwo upada z każdym tygodniem. Władze PIS zdają się lekceważyć rosnące zagrożenie przyjmując założenie błędne, iż sytuacja sama się uspokoi. Szanowny Panie prezesie Jarosławie Kaczyński proszę przyjąć do Pańskiej świadomości podstawową prawdę, że unijne instytucje nigdy nie przestaną eskalować absurdalnych żądań wobec Polski do póki nie usadzą w Polsce rządu marionetek sterowanych z Berlina i Brukseli!

Kuriozum tej chorej sytuacji jest fakt iż co jakiś czas unijny kacyk niby to komentując sytuację rzuca Polakom kolejne żądanie tak jak w tym przypadku uznacie wyższość unii Europejskiej nad sobą to może dostaniecie swoje srebrniki!
Rzeczywistość przerasta nawet te najczarniejsze scenariusze. To co się dzieje wokół Polski spotyka się ze zbyt dużą biernością społeczną samych Polaków. Niewielu jest takich, którym chce się walczyć o wolną i niepodległą Polskę.
Niewielu jest takich, którzy pamiętają święte słowa wielkich duchownych i Polaków Św. Jana Pawła II i niedawno beatyfikowanego Św. pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Mamona przesłoniła poczucie jedności narodowej. Reszty dokonują lewicowe i neoliberalne szczekaczki w rodzaju Wyborczej, Niemieckiego Axelspringer czy też TVN24!
Zmielono ludzkie umysły trwa wyjałowienie i wynarodowienie Polaków z ich własnej Ojczyzny!


PE: miliardy dla Polski, ale Morawiecki musi wycofać wniosek z TK

Parlament Europejski ma wezwać premiera Mateusza Morawieckiego, by nie kwestionował nadrzędności prawa unijnego nad krajowym i wycofał swój wniosek w tej sprawie z Trybunału Konstytucyjnego.

Korespondentka RMF FM w Brukseli dotarła do projektu rezolucji europarlamentu o „wolności mediów i dalszym pogarszaniu się sytuacji praworządności w Polsce”, który ma być poddany pod głosowanie już w czwartek.

W rezolucji Parlament Europejski potępia wszelkie próby podważania zasady prymatu prawa unijnego nad krajowym i przypomina, że na tę zasadę zgodziły się wszystkie kraje UE, podpisując traktat lizboński. PE wzywa więc polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, by wycofał swój wniosek w tej sprawie, który rozpatrywany jest „przed bezprawnym 'Trybunałem Konstytucyjnym'”.

Europarlament wzywa ministra Zbigniewa Ziobrę do wycofania z TK wniosku, który ma na celu podważenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Jednocześnie eurodeputowani apelują, by Komisja Europejska i Rada UE zatwierdziły polski Krajowy Plan Odbudowy — co jest warunkiem przekazania naszemu krajowi 36 mld euro – „tylko wtedy, gdy zostanie ustalone, że polskie władze wdrożyły wszystkie orzeczenia TSUE”.

Przypomnijmy, iż w marcu premier Mateusz Morawiecki złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości polskiego prawa konstytucyjnego nad prawem unijnym. – Premier chce kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z Konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa TK w tym zakresie — mówił wówczas rzecznik rządu Piotr Müller. – Nie ma żadnej wątpliwości co do nadrzędności polskich norm konstytucyjnych nad innymi normami prawnymi. Potwierdzają to liczne rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, w różnych składach orzekających, od początku polskiego członkostwa w Unii Europejskiej — informował Müller.

Autor

Mateusz Adamski MSN



Unia Europejska jest dla Europejczyków, jest naszym wspólnym domem i ma służyć Europejczykom, a nie instytucjom europejskim, które chcą coraz bardziej zawłaszczać nasz wspólny europejski dom – mówiła podczas wystąpienia w PE europosłanka PiS Beata Szydło.

W Parlamencie Europejskim na sesji plenarnej trwa debata poświęcona sytuacji w Unii Europejskiej. W trakcie dyskusji głos zabrała eurodeputowana PiS Beata Szydło.

– Zadajemy dzisiaj pytanie, jaki jest stan Unii Europejskiej, więc można powiedzieć tak: fasada naszego europejskiego domu jest piękna, pani przewodnicząca jeszcze dzisiaj ją pokolorowała dodatkowo. Ale w środku jest niestety bałagan – mówiła.
– Pani przewodnicząca (KE Ursula von der Leyen – przyp. red.) tutaj dzisiaj kilkukrotnie przywoływała Roberta Schumana, a więc chcę przypomnieć, że dla niego i ojców założycieli UE właśnie ten fundament był bardzo istotny – wskazała europdeutowana.

– A zatem mam pytanie, na jakiej podstawie traktatowej, ale też i moralnej, KE chce karać regiony, gminy, województwa, które publicznie wyrażają poparcie i wsparcie dla tradycyjnego modelu rodziny, czy dla wartości chrześcijańskich? Jakież to przepisy traktatowe pozwalają łączyć praworządność z wypłacaniem funduszy europejskich? Gdzie w traktatach zapisano, że arbitralne decyzje pojedynczego urzędnika instytucji UE mogą decydować o tym, czy system prawny danego państwa członkowskiego jest zgodny z unijnym prawem czy też nie, skoro jest to prawo suwerennych państw członkowskich? – pytała Szydło.

Podsumowując swoją wypowiedź była premier mówiła, że UE jest dla Europejczyków. – Jest naszym wspólnym domem i ma służyć Europejczykom, a nie instytucjom europejskim, które chcą coraz bardziej zawłaszczać nasz wspólny europejski dom – mówiła.

Szydło: UE łamie zasady i wartości

Jak wyjaśniała, jest on dlatego, że instytucje europejskie „coraz częściej podejmują decyzje pozatraktatowo i coraz częściej też łamane są zasady i wartości, które kiedyś były fundamentem tego naszego wspólnego europejskiego domu – wartości chrześcijańskie, zasady tolerancji, równości i tego wszystkiego, co one ze sobą niosły”.

Źródło TVP.INFO.PL


„Zadajmy sobie pytanie”. Premier Beata Szydło obnaża plan Timmermansa

Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to z reguły chodzi o pieniądze. Zadajmy sobie pytanie, kto na tym skorzysta, a kto na tym straci – powiedziała o pakiecie „Fit for 55” Beata Szydło.

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata w sprawie kontrowersyjnego projektu „Fit for 55”, który ma przystosować UE do zaostrzonych celów klimatycznych. Forsowany przez Brukselę plan zakłada radykalne zmiany w kilkunastu obszarach gospodarek państw członkowskich, w tym wyższe cele dla odnawialnych źródeł energii, podatki, nowe limity emisji dla samochodów czy objęcie nowych sektorów unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji.

Pakiet „Fit for 55” firmuje Frans Timmermans, wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład.

Premier Beata Szydło: To mocno kontrowersyjny projekt

– Projekt przygotowany przez pana komisarza Timmermansa jest mocno kontrowersyjny i wybrzmiewa to na tej sali właściwie w każdej wypowiedzi. Z jednej strony mamy szczytny cel – chronienie klimatu, przyszłość naszej planety – to jest na pewno jedno z najważniejszych wyzwań, które przed nami stoi – stwierdziła Beata Szydło podczas przemówienia w europarlamencie.

– Z drugiej strony ten szczytny cel ma być osiągnięty poprzez degradację europejskiej gospodarki, utratę miejsc pracy, niebotyczny wzrost ubóstwa milionów Europejczyków i degradację całych regionów – dodała.

Według niej, jeżeli takim kosztem cel „Fit for 55” zostanie osiągnięty, to nie tylko nie poprawi on losu Europejczyków i zapewni dobrą przyszłość mieszkańcom naszego regionu i całego świata, ale wręcz odwrotnie – przyczyni się do jego pogorszenia.

– Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to z reguły chodzi o pieniądze, a więc zadajmy sobie pytanie, kto na tym skorzysta, a kto na tym straci – mówiła była premier.

Szydło: Czy Polska to kraj drugiej kategorii, który można straszyć i szantażować?

Źródło DoRzeczy.pl

 

Podziel się komentarzem
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz