DJ Czajka! Czyli kolejne wybryki Rafała T. w stolicy

 


Rafał Trzaskowski bohaterem serwisu Pudelek. Jak się okazuje problemem prezydenta Warszawy nie była ostatnio katastrofa ekologiczna w stolicy, ale… niewłaściwa muzyka puszczana w jednym z nocnych klubów.

Prezydent Warszawy bawił się ze znajomymi w jednym z lokali nad Wisłą. „Jak się okazało, Trzaskowskiemu i jego znajomym nie spodobała się muzyka, którą tej nocy puszczali imprezowiczom DJ-e. Na przesłanym do nas nagraniu widać, jak prezydent Warszawy, powołując się na pełnioną przez siebie funkcję, negocjuje puszczenie czegoś bardziej tanecznego” – informuje Pudelek.

„Uczestnicy urodzin podchodzili często i prosili o “zagranie czegoś pod nóżkę”. W końcu podszedł sam Rafał, myślę, że to jego znajomi go namówili, bo ich prośby nic nie dały” – relacjonuje uczestniczka imprezy.

Na nagraniu opublikowanym przez Pudelka widać moment, w którym Trzaskowski tłumaczy didżejowi, że “to jego miasto” i próbuje wynegocjować zmianę muzyki.

Proponujemy dla pana Trzaskowskiego nową ksywkę – DJ Czajka. Skoro taki wyluzowany, to chyba mu się spodoba?

Źródło: pudelek.pl


To co się dzieje w stolicy Polski przekracza wszelkie granice politycznego “Pulp Fiction”.
Można by potraktować wydarzenia z ostatnich kilku tygodni jako polityczny kabaret, pełen kolejnych kuriozalnych wypowiedzi i zachowań człowieka, który jeszcze kilka tygodni temu startował w wyborczej walce na prezydenta Polski. Seria kolejnych następujących po sobie wydarzeń bulwersujących opinię społeczną – jak w soczewce ukazuje rzeczywistość patologicznej głębokiej zapaści jaka toczy samorządy w Polsce. Samorządy rządzone knajacką ręką politycznych oligarchów oraz mafijnych syndykatów. Miasta pełne korupcji, układów ciemnych interesów załatwianych w zaciszach gabinetów oraz kancelariach prawniczych na usługach politycznych mocodawców. Oto realia życia społecznego w Polsce.
Ta patologia bynajmniej nie dotyczy jedynie rządów PO w Warszawie przez R. Trzaskowskiego, czy H.G Waltz.

Tu nie liczy się obywatel ani chęć służenia Polsce. Ta choroba i patologia ogarnęła wiele miejsc w całej ojczyźnie.
Możemy mówić o kolejnej awarii wadliwej oczyszczalni ścieków w stolicy. Możemy podawać przykłady marnotrawienia publicznych pieniędzy idące w setkach milionów zł. Można mówić o ekologicznej katastrofie, której skutki odczuwać będą całe pokolenia. Czy jednak w ten sposób jesteśmy w stanie cokolwiek zmienić? Czy sama świadomość otaczającego nas zła wystarcza, aby było inaczej? Moim zdaniem zdecydowanie nie!
Na dziś wygląda to raczej jak chęć zawracania kijem płynących milionów litrów ścieków Wisłą przez całą Polskę wprost do Bałtyku.
Co gorsza wielu ludziom taki układ pasuje. Spółki miejskie będące siedzibą wszelkiej maści spadochroniarzy stały się pralniami pieniędzy dla cwanych pełnych cynizmu i tupetu ludzi.
Siedzisz cicho to dadzą ci żyć a i często zarobić przy tym procederze. “Nie gryź ręki co jeść daje!”

W każdym kraju, gdzie społeczeństwo zachowuje cechę dojrzałości i patriotyzmu ludzie pokroju towarzysza Trzaskowskiego byliby dawno skończeni politycznie. W Polsce znajduje taki jeden z drugim poklask i armie popierających go bezmyślnie ludzi.

Płyną więc ścieki do Bałtyku przez całą Polskę, zarówno te natury politycznej jak i te fizyczne. Smród zdaje się nikomu nie wadzić.
Kolejne afery, kolejne przekręty przyzwyczaiły nas do całkowitej obojętności wobec rzeczywistości, która nas otacza.
Smutne, ale jakże prawdziwe.

Państwo Polskie szargane jest przez grupy zdrajców siedzących na unijnych pensjach, których jedyną rolą jest szkodzenie i donoszenie na kraj, który nigdy nie był ich ojczyzną.  Polityczne marionetki wmawiają Polakom, iż żyją oni w wolnej i suwerennej ojczyźnie.
Prawda jest jednak taka, że ta umęczona Polska ma co chwila odbierane swoje niezbywalne podstawowe prawa do samostanowienia o własnej przyszłości.
Unijni zaborcy stawiają naród Polski pod pręgierzem niemal co miesiąc. Organizowane są debaty na których zdrajcy lewackiej falangi plują Polsce w twarz. Uchwalane dyrektywy i wyroki mają na celu jedno zniewolenie Polski i narodu.

Kolanem i na siłę narzucane są Polakom lewackie ideologie, moralne wypaczenia pokoleń Polskiej młodzieży.
Stek kłamstw i manipulacji, który ma na celu jedno ideologiczną zmianę społeczeństwa w Polsce. Deformacja narodu do pożądanej uległej konsystencji niewolników wdzięcznych pruskim panom za okazaną łaskę niewolniczej pracy.
Zniewolenie i zniszczenie wartości na których przez wieki Polski naród opierał się narzuconej przemocy i niewoli.

Zwalczane są tradycyjne wartości, kultura i Polska historia. Kłamstwo serwowane jest jako prawda. Nikt już nie umie się w tym krzywym zwierciadle rozpoznać. Cynizm hipokryzja obłuda to powszechnie stosowany język publicznego dialogu.
Wiara w Boga zastępowana jest laicyzmem i nową lewacką religią wiary w złotego cielca. Sens wolności stał się cechą narzucenia obcych kulturowo doktryn.
Słowa straciły już dawno ich głęboki sens i wyraz. Dziś często stały się pustymi frazesami którymi każdy polityk wyciera sobie gębę w imieniu narodu.

Jedyny ratunek dla umęczonej ojczyzny to przebudzenie narodu.
Zastanawiam się jednak czy ono nastąpi i czy my Polacy potrafimy się zjednoczyć w obliczu potęgującego się zła i zagrożenia egzystencji narodu.

Podziel się komentarzem
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz